Test obudowy be quiet! Silent…

Test obudowy be quiet! Silent Base 601 – Klik: I robisz, co chcesz!
Chociaż na rynku mamy obecnie wiele marek specjalizujących się w obudowach komputerowych, to wybór jest tylko pozorny. Bowiem sporo konstrukcji albo stawia na sam krzykliwy, gamingowy wygląd i RGB LED, a nie projekt wnętrza albo jest do bólu prosta. Mimo iż niemiecki be quiet! należy do drugiego z nurtów, to modelem Silent Base 601 postanowił udowodnić, że wcale nie jest on nudny. A my postanowiliśmy to sprawdzić jeszcze przed premierą w polskich sklepach.

https://www.purepc.pl/obudowy/test_obudowy_be_quiet_silent_base_601_klik_i_robisz_co_chcesz

be quiet! Silent Base 601 to obudowa idealnie wpisująca się w resztę oferty niemieckiego producenta. Mamy tutaj do czynienia z prostą, acz nie nudną stylistyką znaną już ze starszych modeli. Jakość wykonania i zastosowane elementy również nie budzą większych zastrzeżeń. Mimo wszystko po dokładnych oględzinach wewnętrznej i zewnętrznej konstrukcji widać, że producent eksperymentuje z nowymi rozwiązaniami. To się ceni, zwłaszcza gdy większość z nich jest faktycznie dobra – zarówno elementy autorskie, jak i te podpatrzone u konkurencji. Zdecydowanym plusem jest wygodny system (de)montażu paneli bocznych – wystarczy kliknąć jeden przycisk i gotowe. Sporo komfortu i możliwości dodaje również ramka pod zasilacz czy wysuwany stelaż dla wentylatorów/chłodnic na topie oraz klapki na piwnicy. Jak sama nazwa wskazuje producent jak zwykle przyłożył się do tego, by ich obudowa była cicha. Osiągnięto to za sprawą dwóch autorskich 140-milimetrowych wentylatorów Pure Wings 2 oraz aż trzech (przód, góra, bok), grubych pianek wygłuszających. Niestety, to również minus tej obudowy – na froncie pianka ogranicza możliwości wentylacyjne, zaś z boku zabiera cenne miejsce na wtyczki i okablowanie za tacką płyty głównej. Odbija się to negatywnie na temperaturach, które są dość wysokie. Zarówno w syntetycznym programie, jak i grze AAA. Mniejszy, acz nadal odczuwalny minus należy się za brak beznarzędziowego systemu montażu nośników 3,5″. Mamy 2018 rok, to powinien być już standard skoro nawet chińskie twory potrafią to zaoferować. Śrubkom mówimy stanowcze NIE!

W najbliższych tygodniach do sklepów trafią aż dwa warianty obudowy be quiet! Silent Base 601 – z oknem i bez; oraz w trzech kolorach – pomarańczowy, czarny i srebrny. Wersja podstawowa ma być wydatkiem około 515 złotych, zaś testowany dzisiaj wariant to już około 555 złotych. Czy niemiecka propozycja jest warta tych pieniędzy? Wbrew pozorom to trudne pytanie. To pułap, w którym polscy konsumenci co prawda nadal się obracają, ale zaczynają już być zdecydowanie bardziej wymagający niż przy tańszych segmentach. A tutaj nie dość, że zaobserwowaliśmy problemy z wentylacją (i co za tym idzie wysokie temperatury) to i parę innych mankamentów. Może warto byłoby jednak dorzucić trzeci wentylator? W tym budżecie da się to zrobić. Z drugiej jednak strony prócz tego be quiet! kusi ciszą i jakością wykonania… Cóż, podobnie jak w przypadku recenzji modelu be quiet! Pure Base 600 radzimy się po prostu wstrzymać nieco z zakupem. Gdy ceny opadną, to be quiet! Silent Base 601 nabierze dodatkowych rumieńców. A jeśli macie nóż na gardle bo składacie nowy zestaw tu i teraz – możecie śmiało kupować bo to dobra obudowa, ale pamiętajcie o problemach z odprowadzaniem ciepła.

Więcej zdjęć, opisów i pomiarów temperatur znajdziecie na portalu:
https://www.purepc.pl/obudowy/test_obudowy_be_quiet_silent_base_601_klik_i_robisz_co_chcesz

#purepc #pcmasterrace #komputery #technologia

Powered by WPeMatico