Urządzenia i akcesoria…

Urządzenia i akcesoria „gamingowe” to szczyt tandety i wsiurstwa.
Wszelkie płyty główne z badziewnymi świecidełkami i obłożone kolorowym plastikiem, co jest według producenta największą zaletą. Z tym że nadaje się najwyżej na śmietnik, przez nędzną sekcję zasilania i brak obsługi pamięci o wyższych taktowaniach.
Tak samo wszelkie fotele „gejmingowe”. Porządne skórzane krzesło za kilka tysięcy rozwala na łopatki tą tandetę. Bo po pierwsze, nie ukrywajmy – wygląda to żałośnie, a po drugie – nie da się na tym siedzieć. Chyba że ktoś chce mieć krzywy kręgosłup.
I wszelkie akcesoria, typu klawiatury, mysz, słuchawki itd. Wystarczy spojrzeć by wiedzieć że ma się do czynienia z tanią chińszczyzną. Wszystko wykonane z podłej jakości plastiku i żenujących parametrach. Oczywiście wszystko to okraszone oczojebym kolorem i lampkami, bo jakże by inaczej. Szczytem wszystkiego jest mysz o kształcie trójkąta za 500$ którą widziałem w jakiejś gazetce.
Czasami dochodzę do wniosku że to powinno być sprzedawane w telezakupach Mango, a nie w sklepach stacjonarnych.
#komputery #pcmasterrace

Powered by WPeMatico